Lata 50-te

Pierwszy mecz po zakończeniu II wojny światowej reprezentacja rozegrała 11 czerwca 1946 roku w Oslo przegrywając 1:3 z Norwegią w składzie: Brom – Szczepaniak, Flanek – Jabłoński I E., Parpan, Kazimierczak (Filek) – Baran, Gracz, Świcarz, Cieślik, Smulski.

Największym sukcesem w pierwszych latach powojennych było zwycięstwo nad czołową wtedy jedenastką europejską, reprezentacją Czechosłowacji. 18 kwietnia 1948 roku na wypełnionym (40 tys.) stadionie Wojska Polskiego w Warszawie; na trybunie honorowej po raz drugi w historii zasiadł prezydent Bolesław Bierut, reprezentacja pokonała faworyzowanego i dużo wyżej notowanego przeciwnika 3:1 (2:0). Skład tamtego, legendarnego zespołu: Werner Antoni Janik – Henryk Janduda, Tadeusz Parpan, Antoni Barwiński – Tadeusz Waśko, Henryk Gajdzik – Jan Przecherka, Mieczysław Gracz, Edward Cebula (Henryk Spodzieja), Gerard Cieślik, Henryk Bobula (Edmund Białas). Bohaterem tego spotkania był bramkarz Janik (AKS Chorzów, Pogoń Katowice), którego kibice po zakończonym meczu na ramionach znieśli z boiska.

Wkrótce później, 26 czerwca 1948 r. w Kopenhadze reprezentacja Polski doznała najwyższej porażki w swojej historii, przegrywając z Danią 0:8. Ciekawostką jest, że w tym meczu jedyny występ w narodowych barwach zaliczył Kazimierz Górski. Doznał jednak kontuzji jeszcze w pierwszej połowie i musiał opuścić boisko przy stanie 0:1. Polskiego bramkarza Henryka Skromnego dwukrotnie pokonywali Karl Aage Hansen i John Hansen oraz trzykrotnie Karl Aage Præst. Jedną bramkę dołożył Johannes Pløger. Polacy wystąpili w składzie: Henryk Skromny – Henryk Janduda, Tadeusz Parpan (k), Antoni Barwiński – Tadeusz Waśko, Marian Jabłoński – Jan Przecherka, Mieczysław Gracz, Kazimierz Górski (Józef Kohut), Gerard Cieślik, Henryk Bobula[7].

Do połowy lat 50. polska reprezentacja narodowa rozegrała zaledwie jedno spotkanie o wyższą stawkę. Doszło do niego na Igrzyskach Olimpijskich Helsinki’1952 (choć mecz rozegrany został w Turku) przeciw Danii i zakończył porażką biało-czerwonych 0:2 (0:1). Wcześniej w rundzie wstępnej polska drużyna pokonała amatorski zespół z Francji (gole Trampisza i Krasówki).

Marian Łącz – najlepszy aktor wśród piłkarzy

Zdarzyło mu się wyjść na scenę w korkach i skarpetach piłkarskich, ale publiczność nie miała mu tego za złe – w końcu cieszył się tytułem „najlepszego piłkarza wśród aktorów”. Czy też, jak twierdzą inni, „najlepszego aktora wśród piłkarzy”.   Marian Łącz, bo właśnie o nim mowa, urodził się 5. grudnia […]