Lata 80-te

Po dymisji Kuleszy kierownictwo PZPN powierzyło funkcję selekcjonera Antoniemu Piechniczkowi, który kilka tygodni wcześniej podjął pracę w chorzowskim Ruchu. W 1981 zawodnicy kadry narodowej wznowili grę w eliminacjach hiszpańskiego mundialu. 2 maja w Chorzowie biało-czerwoni pokonali 1:0 zespół NRD. W emocjonującym spotkaniu rewanżowym 10 października w Lipsku ponownie Polacy okazali się lepsi wygrywając 3:2, przy czym już w 5. minucie prowadzili 2:0. Pewni awansu do gier finałowych zawodnicy Piechniczka pod koniec października pokonali 2:1 w towarzyskim spotkaniu w Buenos Aires obrońców tytułu, Argentyńczyków, a dwa tygodnie później zakończyli rozgrywki eliminacyjne ogrywając Maltę 6:0. W ciągu roku zrehabilitowano trzech uczestników afery na Okęciu – Bońka, Młynarczyka i Żmudę, którzy wrócili do kadry i szybko zaczęli odgrywać w niej wiodące role. Boniek wyrósł na prawdziwą gwiazdę drużyny, Młynarczyk zastąpił w bramce Tomaszewskiego, zaś Żmuda stał się filarem obrony, by wreszcie stać się kapitanem biało-czerwonych. Ostatnie w 1981 spotkanie reprezentacji, towarzyski mecz z gospodarzami nadchodzącego mundialu, był zarazem ostatnim występem w kadrze Jana Tomaszewskiego, który jednocześnie po raz pierwszy i jedyny wystąpił w roli kapitana. Po przerwie został zastąpiony przez Piotra Mowlika, który również po raz ostatni zagrał w reprezentacji, choć znalazł się jeszcze jako rezerwowy w kadrze na Mistrzostwa.

13 grudnia 1981 wprowadzono w Polsce stan wojenny. Z tego względu wiosną 1982 drużyna narodowa nie rozegrała żadnego meczu. Jednocześnie jednak szczególne były oczekiwania względem zespołu reprezentacyjnego, zarówno ze strony władz, jak i społeczeństwa.

Na turniej finałowy w Hiszpanii Piechniczek zabrał w większości zawodników, którzy wywalczyli awans. Zabrakło m.in. młodego Dariusza Dziekanowskiego (Gwardia Warszawa), który debiutował w rewanżowym spotkaniu z Maltą. Trzeci mundial w karierze miał zaliczyć nie tylko Władysław Żmuda, ale i utrzymujący wciąż wysoką formę Grzegorz Lato i Andrzej Szarmach. W innej roli jechał na mistrzostwa Marek Kusto, który zarówno w 1974, jak i w 1978 był zaledwie rezerwowym, ani razu nie wchodząc na boisko. Wyjściowa jedenastka reprezentacji Polski niewiele odbiegała od składów z gier eliminacyjnych. Do premierowego pojedynku z Włochami, 14 czerwca 1982 w Vigo, Piechniczek delegował Józefa Młynarczyka (Widzew Łódź) w bramce, Stefana Majewskiego (Legia Warszawa), Władysława Żmudę (Widzew Łódź), Pawła Janasa (Legia Warszawa) i Jana Jałochę (Wisła Kraków) w obronie, Grzegorza Latę (KSC Lokeren), Waldemara Matysika (Górnik Zabrze), Zbigniewa Bońka (Widzew Łódź) i Andrzeja Buncola (Legia Warszawa) w pomocy oraz Andrzeja Iwana (Wisła Kraków) i Włodzimierza Smolarka (Widzew Łódź) na ataku. W drugiej połowie, zmieniając Iwana, w finałach mistrzostw zadebiutował po ośmiu latach oczekiwania Marek Kusto (Legia Warszawa). Mecz z Włochami zakończył się bezbramkowym remisem, podobnie jak następne spotkanie z Kamerunem. Aby awansować do dalszych gier, Polacy potrzebowali zwycięstwa w meczu z Peru. Piechniczek dokonał zmian w składzie, delegując do gry w pierwszej jedenastce Janusza Kupcewicza (Arka Gdynia). Z powodu kontuzji doznanej w meczu z Kamerunem wypadł ze składu Iwan, który więcej w Hiszpanii nie zagrał. Boniek został przesunięty do ataku, gdzie stworzył skuteczny duet z klubowym kolegą Smolarkiem. Ostatecznie Polacy ograli Peru 5:1 po golach Smolarka, Laty, Bońka, Buncola i wprowadzonego po przerwie Włodzimierza Ciołka (Stal Mielec).

W drugiej rundzie tym razem grupy liczyły po trzy drużyny, a zwycięzcy grup kwalifikowali się do półfinałów. Przeciwnikami Polaków byli Belgowie i ZSRR. Rozegrany 28 czerwca 1982 mecz z Belgami był popisem umiejętności strzeleckich lidera drużyny – Zbigniew Boniek strzelił wszystkie trzy bramki, podczas gdy Belgowie nie byli w stanie ani razu pokonać Młynarczyka. I tym razem selekcjoner dokonał korekt w wyjściowym składzie, zastępując kontuzjowanego Jałochę Markiem Dziubą (ŁKS Łódź), który zamienił się stronami z występującym dotychczas na prawej obronie Stefanem Majewskim. Jak zawsze, choć tym razem szczególny (z racji panującego wciąż w Polsce stanu wojennego) dodatkowy kontekst społeczno-polityczny miało spotkanie z ZSRR, decydujące o awansie do półfinału. I tym razem, podobnie jak na Igrzyskach w Monachium, górą byli Polacy, którzy osiągnęli korzystny dla nich bezbramkowy remis. Do historii polskiej piłki nożnej przeszła gra na czas Włodzimierza Smolarka, który w końcowych minutach przetrzymywał piłkę tuż przy linii końcowej boiska.

Włosi mieli być przeciwnikami Polaków w walce o finał planowanej na 8 lipca na stadionie Camp Nou w Barcelonie. Zespół Piechniczka musiał jednak do niej przystąpić osłabiony, gdyż limit żółtych kartek wyczerpał Zbigniew Boniek. Selekcjoner nie zdecydował się przy tym delegować w miejsce Bońka Andrzeja Szarmacha (AJ Auxerre), co później krytykowano jako błąd Piechniczka. W pierwszej jedenastce wyszedł natomiast Ciołek w roli pomocnika, zaś do ataku przesunięty został Lato. Biało-czerwoni nie byli jednak w stanie zatrzymać Włochów, przyszłych mistrzów świata, a zwłaszcza świetnie dysponowanego tego dnia Paolo Rossiego, który dwukrotnie pokonał Młynarczyka. 10 lipca w Alicante drużyna Piechniczka zmierzyła się z Francuzami w spotkaniu o 3. miejsce. Tym razem Andrzej Szarmach zdobył zaufanie selekcjonera i wyszedł w pierwszym składzie, w miejsce Smolarka. Popularny Diabeł był też strzelcem pierwszej bramki dla Polaków, wyrównując stan meczu na 1:1. Tuż przed przerwą bramkę głową zdobył Majewski, a zaraz po wznowieniu trzeciego gola dołożył Kupcewicz. Na niecałe 20 minut przed końcem jednym golem odpowiedzieli Trójkolorowi i mecz zakończył się zwycięstwem Polski 3:2.

Jedną z największych gwiazd, nie tylko reprezentacji, ale i całego turnieju był Zbigniew Boniek, który po Mistrzostwach przeniósł się z Widzewa do Juventusu, gdzie podobnie jak w zespole reprezentacyjnym miał odgrywać wiodącą rolę. Z kadrą pożegnał się natomiast na stałe Andrzej Szarmach, zaś Grzegorz Lato miał wrócić do niej po dwóch latach na swój pożegnalny występ. Dymisję ze stanowiska selekcjonera złożył Antoni Piechniczek, jednak władze PZPN uznały, że powinien on kontynuować pracę z kadrą.

Zbigniew Boniek

Piłka nożna od wielu lat uważana jest za sport narodowy. Dzisiaj pokolenie millenialsów nie rozumie, czemu to właśnie ta dziedzina zakotwiczyła głęboko w sercach Polaków. A powód jest prosty, wystarczy powrócić pamięcią do roku 1974, w którym reprezentacja biało-czerwonych wkroczyła na murawę goszcząc w sercu gorącą nadzieję na przywiezienie pierwszego […]

Jan Furtok

Zwykło się kiedyś mówić, że naj­większe sportowe talenty trafiają się w rodzinach najbiedniejszych. Właśnie tak było w przypadku Jana Furtoka. Znakomitego napastnika, który nie dość, ie na kopaniu piłki zrobił majątek, to jeszcze potrafił go nie roztrwonić. Furtok pochodzi z bardzo ubogiej, wie­lodzietnej rodziny, jakich jest wiele na Górnym Śląsku. […]

Dariusz Dziekanowski

Dariusz Dziekanowski – urodzony 30 września 1962 roku w Warszawie. Napastnik, w latach 80. był prawdziwym idolem trybun Stadionu Wojska Polskiego. W barwach Legii popularny „Dziekan” występował w latach 1985-1989 oraz jesienią 1993 roku – w sumie rozegrał 134 mecze i zdobył 59 bramki. W reprezentacji Polski zaliczył 63 gry, […]