Marian Łącz – najlepszy aktor wśród piłkarzy

Zdarzyło mu się wyjść na scenę w korkach i skarpetach piłkarskich, ale publiczność nie miała mu tego za złe – w końcu cieszył się tytułem „najlepszego piłkarza wśród aktorów”. Czy też, jak twierdzą inni, „najlepszego aktora wśród piłkarzy”.

 

Marian Łącz, bo właśnie o nim mowa, urodził się 5. grudnia 1921 roku w Rzeszowie. W piłkę zaczął grać stosunkowo późno, bo dopiero w wieku 15. lat. Na początku swojej przygody na zielonej murawie grywał na pozycji bramkarza. Jednak w miarę upływu czasu coraz bardziej „ciągnęło” go w stronę bramki rywala, aż w końcu zajął miejsce lewego łącznika w ofensywie.

Jego pierwszym klubem w karierze była Resovia, w której grał do wybuchu II wojny światowej. Po jej zakończeniu występował w innym klubie ze swego rodzinnego miasta – Sokole, po czym przeniósł się na rok do nowo tworzonej gdańskiej Lechii, w której spotkał swoich dwóch przyjaciół z Rzeszowa, Stanisława Barana oraz Tadeusza Hogendorfa. W tamtych czasach na naszym rynku nie działał żaden legalny bukmacher. Jedyna możliwością obstawiania spotkań był totalizator sportowy. Na początku 1947 roku trójka z Podkarpacia reprezentowała już barwy Łódzkiego Klubu Sportowego, w którym przez kilka lat miała decydujący wpływ na jego grę w ataku.

Popularny „Makuś” w ŁKS-ie grał przez 3 lata. W tym czasie „dorobił się” opinii niezwykle wszechstronnego snajpera, który potrafił skutecznie uderzyć na bramkę przeciwnika zarówno prawą, jak i lewą nogą. Do tego wyróżniał się nieszablonowym dryblingiem oraz znakomitą grą w powietrzu. Trzykrotnie grając w barwach późniejszych Rycerzy Wiosny zdobywał hat-tricka, w meczach z Legią Warszawa i dwukrotnie z poznańską Wartą.

 

Ponadto, w 1947 roku, w meczu o awans do nowo tworzonej ligi, strzelił aż 5 bramek, walnie przyczyniając się do dwucyfrowego zwycięstwa drużyny z al. Unii Lubelskiej 2 (10:3 z Tęczą Kielce). Do listy jego sukcesów w barwach ŁKS-u należy jeszcze dopisać tytuł wicekróla ekstraklasy w 1948 roku oraz zwycięstwo w plebiscycie Kuriera na najlepszego piłkarza Łodzi w rok później. W międzyczasie zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski, w meczu z Rumunią (w kadrze rozegrał w sumie 3 spotkania).

W 1949 roku rozstał się z ŁKS-em i przeszedł do Polonii Warszawa. Przeprowadzka ta w dużej mierze spowodowana była tym, że w stolicy swoją siedzibę miała Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna (obecnie Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza). Łączowi coraz bardziej zaczęło zależeć na karierze aktora, dlatego też zdecydował się na ten właśnie krok.

 

W barwach Czarnych Koszul grał rzadko, bowiem coraz trudniej było mu pogodzić rolę piłkarza i aktora. Jak wspomina jego córka, decydujący wpływ na porzucenie przez jej ojca profesji piłkarskiej miała Nina Andrycz, która podczas przygotowań do jednego z przedstawień zganiła go za to, że ten przez udział w meczach ligowych spóźnia się na próby do teatru.

Marian Łącz Przez wiele lat lawirował między boiskiem a teatrem i planem filmowym, sprawnie łącząc karierę aktorską i sportową; grał w ŁKS-ie, Polonii i piłkarskiej reprezentacji Polski.

Był aktorem charakterystycznym i choć zazwyczaj na ekranie pojawiał się gdzieś na drugim planie, widzowie nie mogli go nie kochać. Zawsze uśmiechnięty, emanujący optymizmem i życzliwością, towarzyski i skromny. Jego przedwczesna śmierć pogrążyła w żałobie tysiące widzów i fanów sportu.

Aktorem, jak sam wspominał, został zupełnie przez przypadek. Do kamienicy, w której mieszkał w rodzinnym Rzeszowie, wprowadzili się aktorzy. Ponieważ przy jednym z planowanych spektakli zabrakło im ludzi, poprosili, by Łącz dołączył do nich na scenie. Ale jemu ta perspektywa wydawała się bardzo zabawna – uważał, że się do tego zupełnie nie nadaje.

 

A jednak niedługo potem, zachęcony przez przyjaciół, postanowił przystąpić do egzaminu w szkole teatralnej. I zdał, podobno częściowo dzięki temu, że Jerzy Duszyński (słynny aktor filmowy i teatralny, znany choćby z „Awantury o Basię” czy „Ocalić miasto” – przyp. red.) był wielbicielem piłki nożnej.

 

– Znał mnie z boiska. Dejmek poradził mi, żebym poszedł do „Duszka” – cytuje słowa aktora Życie na gorąco. – Idę, otwiera mi piękny pan w wytwornym szlafroku. Nauczył mnie roli. No i zdałem. Dyrektor szkoły Leon Schiller szedł mi na rękę, ale i tak mogłem trenować tylko po zajęciach. Ćwiczyłem wieczorem, sam na boisku.

Grał w najpopularniejszych polskich serialach i u najlepszych polskich reżyserów; wcielił się w inkasenta w „Misiu”, pojawił się w „Alternatywach 4” jako „Chłopak z ferajny” Balcerka czyli stary Warszawiak z Targówka. Wspaniały kompan i degustator bimbru. Grabarz z zawodu, ale niechętny pracy. Nie wyobraża sobie życia bez wódeczki – skreśla Balcerka, nie dając mu większych nadziei, po liście (fałszywym zresztą) ze skierowaniem na odwyk. Mignął w „Kochaj albo rzuć”, „Brunecie wieczorową porą”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” i „Janosiku”.

Stale też kontynuował karierę teatralną, bardzo wysoko ceniąc sobie pracę na scenie i kontakt z publicznością.

Marian Łącz zmarł 2. sierpnia 1984 roku w Warszawie. W historii ŁKS-u, mimo krótkiego okresu gry w jego barwach, zapisał się jako jeden z jego najlepszych napastników, który regularnie strzelał po kilkanaście bramek w sezonie.

źródło: lksfans.pl , film.wp.pl

 

Marian Łącz – najlepszy aktor wśród piłkarzy
5 (100%) 1 vote

Comments are closed.