Piłkarz Premier League zawieszony na 1,5 roku za grę u bukmacherów

Pomocnik beniaminka Premier League Burnley, Joey Barton został zdyskwalifikowany na 18 miesięcy za obstawianie meczów u bukmachera. 35-letni piłkarz przyznał, że to koniec jego kariery.

 

Barton przyznał się do winy, a mimo to FA nie miała dla niego litości. W toku śledztwa ujawniono, że przez 10 lat postawił 1260 zakładów. Tym samym wielokrotnie złamał regulamin FA w punkcie E8. Wyrok wszedł w życiu z chwilą jego ogłoszenia przez angielską federację.

Ponadto 35-latek musi zapłacić grzywnę w wysokości 30 tysięcy funtów. Jeśli dalej będzie grał u bukmachera, kara może zostać zwiększona.

„To koniec”

Barton wydał już oświadczenie w tej sprawie.

– Jestem zawiedziony wysokością kary. W praktyce zmusza mnie ona do przedwczesnego zakończenia kariery – napisał były gracz Manchesteru City, Queens Park Rangers i Olympique Marsylia.

W długim komunikacie przyznał, że zdarzyło mu się postawić na swój zespół, jednak były to mecze, w których on nie grał.

Barton występował w Burnley od stycznia tego roku. W przeszłości rozegrał jeden mecz w reprezentacji Anglii.

źródło: radioZet.pl

Jeden z większych bukmacherów zgłosił, że zawodnik Glasgow Rangers Joey Barton obstawił u niego co najmniej trzybramkowe zwycięstwo Barcelony z Celtikiem (7:0) w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Grozi mu kara ze strony szkockiej federacji

Joey Barton zawieszony

Tak się składa, że Barton został zawieszony przez klub na trzy tygodnie już wcześniej. Znany awanturnik wdał się w kłótnię z kolegą z drużyny podczas analizowania dotkliwej porażki z Celtikiem (1:5).

Rangers zabronili swojemu nowemu zawodnikowi wygłaszania publicznych oświadczeń, ale 34-letni Anglik oficjalnie przeprosił, po czym wycofał przeprosiny a nawet dołożył kilka innych niemiłych słów. Po tym incydencie, dni Bartona w Glasgow są już prawdopodobnie policzone.

Kara za zakłady bukmacherskie ?

Teraz okazuje się, że sprawiający wieczne kłopoty piłkarz może mieć też nieprzyjemności ze strony komisji ligi. Federacja bada czy Barton nie złamał Przepisu 22., mówiącego o tym, że nikomu związanemu z rozgrywkami piłkarskimi w Szkocji nie wolno obstawiać jakichkolwiek spotkań futbolowych.

Jedna z większych firm miała zgłosić, że Barton postawił na co najmniej trzybramkową porażkę Celtiku z Barceloną w pierwszej kolejce LM.

Joey Barton, były reprezentant Anglii, został zawieszony na 18 miesięcy za grę u bukmacherów, co jest wbrew przepisom federacji.
Pomocnik Burnley dostał również karę w wysokości 30 tys. funtów. W okresie od 26 marca 2006 roku do 13 maja 2016 roku postawił 1260 zakładów. Barton przyznał się do przewinienia i stwierdził, że zawieszenie „zmusza go do przedwczesnego zakończenia kariery”.

34-letni angielski pomocnik, który słynie z kontrowersyjnych zachowań, w listopadzie przedwcześnie pożegnał się z Glasgow Rangers. Szkocki klub podjął taką decyzję po tym, jak Bartonowi udowodniono zawarcie 44 zakładów u bukmacherów w okresie od lipca do września tego roku.

Mimo sporej afery, wydawało się, że piłkarz i tak nie skończy najgorzej, ponieważ kilka dni temu porozumiał się on w sprawie półrocznej umowy z Burnley, która miała wejść w życie z początkiem nowego roku. Anglik reprezentował już barwy ekipy z Turf Moor w poprzednim sezonie, walnie przyczyniając się do awansu do Premier League.

Teraz nie wiadomo jednak, jak potoczy się jego przyszłość. Wszystko przez śledztwo angielskiej federacji, która oskarżyła go o zawarcie… 1260 zakładów w ciągu ostatnich 10 lat. Wszystko miało dziać się między 26 marca 2006, a 13 maja 2016 roku.

Obstawianie wyników spotkań przez zawodników jest w Anglii surowo zabronione i wszystko wskazuje na to, że Barton przez długi czas odpocznie od biegania po murawie. Póki co, do 5 stycznia ma możliwość ustosunkowania się do oskarżeń.

34-letni Anglik dostał tak surową karę m.in. dlatego, że obstawiał również porażki swoich drużyn – robił tak w latach 2004-2011. Mimo to przekonuje, że zawsze dawał z siebie wszystko, a często obstawiał mecze, w których nie było go nawet w kadrze meczowej.

Od stycznia Barton jest graczem Burnley, do którego wrócił po pobycie w Glasgow Rangers. W przeszłości grał w Manchesterze City, Newcastle United, Queens Park Rangers oraz Olympique Marsylii. W reprezentacji Anglii zaliczył jeden występ – w 2007 roku w towarzyskim meczu z Hiszpanią.

 

Doigrał się Joey Barton. Niektórzy wróżyli mu wielką karierę, gdy grał w Manchesterze City. Miał być gwiazdą i nie wyrabiać się z liczeniem pieniędzy podniesionych z boiska. Zmarnował jednak swój talent, zarabiał, ile zarabiał, więc postanowił dorobić na obstawianiu meczów. Teraz został za to surowo ukarany.

34-letni Barton został zawieszony na 1,5 roku! 18 miesięcy dyskwalifikacji dostał za grę u bukmacherów. W ciągu 10 ostatnich lat Barton miał postawić 1260 zakładów, a przecież jako profesjonalny piłkarz nie mógł tego robić.
Nie wiadomo, ile wygrał Barton u buchmacherów. Pewne jest natomiast, że do zawieszenia dostał jeszcze 30 tysięcy funtów grzywny.

 

Barton w styczniu podpisał umowę z Burnley do końca sezonu. Zagrał w 14 meczach i zdobył gola. Burnley walczy o utrzymanie w Premier League. Na 4 kolejki przed końcem zajmuje 16. miejsce i ma 5 punktów więcej niż otwierający strefę spadkową Swansea City. Dyskwalifikacja Bartona weszła w życie natychmiast, więc piłkarz nie pomoże już zespołowi w tym sezonie, a po wygaśnięciu umowy może zakończy karierę, by zacząć grać u buchmacherów legalnie.

Comments are closed.