Piotr Zieliński

Wyruszył z polskiej Ekstraklasy na podbój słonecznej Italii w bardzo młodym wieku.

Co ciekawe nie dane mu było nawet rozegrać oficjalnego spotkania w rodzimej najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednakże jego wrodzony talent nie uszedł uwadze włoskich scout’ów już na wczesnym etapie kariery. O kim mowa? O jednej z gwiazd reprezentacji Polski i SSC Napoli – Piotrze Zielińskim.

Jak to się zaczęło?

Młody Piotr Zieliński swoją karierę z piłką kopaną rozpoczynał w klubie ze swojej rodzinnej miejscowości, o wdzięcznej nazwie Orzeł Ząbkowice Śląskie. Jednakże nie zagrzał tam miejsca zbyt długo. Jego talent został zauważony przez wysłanników o wiele bardziej znanego klubu – Zagłębia Lubin, grającego w ówczesnej Ekstraklasie.

Przejście do popularnych „Miedziowych” w tak bardzo młodym wieku, bo wtedy Zieliński miał dopiero 13 lat, było olbrzymim krokiem naprzód w karierze młodziana. Nic nie ujmując lokalnym klubom, do grona których z pewnością można zaliczyć ząbkowickiego Orła, to jednak na takim poziomie trudno oszlifować młodzika posiadającego niewątpliwy, wrodzony talent. Dlatego też przejście do klubu, który niedługo później osiągnął historyczny sukces, zostając po raz drugi mistrzem Polski, było jednym z przełomowych momentów w rozwoju piłkarza.

Warto jednakże zauważyć, że Piotrowi Zielińskiemu nie udało się rozegrać nawet jednego meczu ligowego w barwach Zagłębia. Na pierwszy rzut oka mogłoby to wyglądać na dużą porażkę, jednakże powód takiego stanu rzeczy był bardzo symptomatyczny – w wieku zaledwie 18 lat wykonał kolejny milowy krok naprzód – przeniósł się do włoskiego Udinese.

Włoski nowicjusz

Przyjście gracza, który do tej pory nie rozegrał ani jednego meczu w topowej klasie rozgrywek piłkarskich w Udinese nie mogło zostać uznane za przełom. Dla piłkarza skok był jednak ogromny – trafił do jednej z najlepszych lig świata w młodzieńczym wieku, dzięki czemu przyglądając się i trenując z najlepszymi graczami mógł w dalszym ciągu się rozwijać.

W ciągu dwóch sezonów w Udine rozegrał 19 meczów, wchodząc jako zmiennik z ławki rezerwowych. Niby nie można tego uznać za wielkie osiągnięcie, jednakże Zieliński w tym czasie okrzepł, rozwinął się i przyzwyczaił się do charakterystycznego, włoskiego stylu gry. Zaprocentowało to w kolejnych dwóch sezonach, które spędził już na wypożyczeniu do Empoli, również grającego w Serie A.

Dwa sezony jakości

W Empoli dał się z miesiąca na miesiąc osiągał coraz ważniejszą pozycję. To właśnie w tym klubie zdobył pierwszą bramkę w najwyższej klasie rozgrywkowej, co stało się w październiku 2015 r., w meczu z Genoa FC. Do końca sezonu 2015/2016 dołożył jeszcze cztery trafienia, a do tego liczne asysty, co uczyniło go czołowym piłkarzem drużyny. Dobra gra przełożyła się także na zauważenie formy zawodnika przez selekcjonera reprezentacji Polski, Adama Nawałkę.

Choć w reprezentacji zadebiutował jeszcze w 2013 r., rozgrywając w ciągu 12 miesięcy 7 meczów reprezentacyjnych, w których strzelił 3 gole, to dopiero w 2016 r. zaczął odgrywać w narodowej drużynie jedną ze znaczących ról. Mimo, że nie był piłkarzem zasadniczej jedenastki, to wchodząca do gry z ławki wnosił ze sobą dużo energii i pomysłowości, co podobało się kibicom i przynosiło korzyść zespołowi. Zagrał przy tym połowę trzeciego meczu na turnieju, z reprezentacją Ukrainy, który to przypieczętował awans drużyny do dalszej fazy rozgrywek. Na turnieju był wartościowym członkiem drużyny, która dotarła aż do ćwierćfinału, przegranego ostatecznie po rzutach karnych z późniejszym triumfatorem rozgrywek – reprezentacją Portugalii.

Droga do roli Gwiazdy Polskiej piłki

Po udziale w Euro 2016 Zieliński stał się łakomym kąskiem na transferowym rynku. Ostatecznie największe zainteresowanie wzbudził u działaczy SSC Napoli, którzy zdecydowali się wyłożyć na 22-latka niebagatelną kwotę 14 milionów Euro, co uczyniło go jednym z trzech najdroższych polskich piłkarzy w historii.

Po udanym rozpoczęciu sezonu w barwach neapolitańskiego klubu jego wartość zaczęła rosnąć, co skrzętnie podkreślały media na półwyspie Apenińskim. Zieliński co kilka tygodni łączony jest z transferem do silniejszego klubu, o czym nie chce słyszeć prezes Napoli, widząc w nim przyszłość klubu i szansę na zarobienie jeszcze większych pieniędzy za kilka lat. Z powodzeniem można więc powiedzieć, że Piotr Zieliński w ciągu ostatniego roku osiągnął miano prawdziwej gwiazdy polskiej piłki. A ma przecież dopiero 22 lata.

Piotr Zieliński
5 (100%) 1 vote

Comments are closed.