Rząd postawił na polskich bukmacherów. Czy skorzysta również polski sport i co czeka obstawiających?

Poza kwestią opodatkowania ustawa zastrzegła pozostałe usługi z obszaru hazardu online wyłącznie dla monopolu państwowego, pomimo że podmiot ten nie ma żadnego doświadczenia w organizowaniu i oferowaniu np. pokera.

W tym przypadku też jesteśmy przekonani, że gracze będą poszukiwali operatorów licencjonowanych poza Polską. Nie ulega wątpliwości, że jeśli rząd polski nie podejmie zmiany regulacji i opodatkowania gier online, nie osiągnie wyznaczonych sobie w ustawie celów, przychody z podatków od gier nie spełnią oczekiwań – tłumaczy Hawkswood.

– Zdecydowanie doradzamy i apelujemy do polskich władz, aby wzięły przykład z innych państw Unii Europejskiej, które dzięki rozsądnemu systemowi podatkowemu, regulacjom, a co za tym idzie konkurencyjnym lokalnym ofertom, z sukcesem stworzyły rynek hazardowy. Te państwa, m.in. Wlk. Brytania, nie potrzebują złożonych i wadliwych środków wykonawczych takich jak blokady stron internetowych, a mimo tego niemalże wyeliminowały czarny rynek – kończy ekspert.

Wszyscy mogli zyskać więcej

Kwestia opodatkowania jest tą, która po zmianach w ustawie budzi największe niezadowolenie całego środowiska. Początkowo rząd ogłaszał, że chce uporządkować sytuację, korzystając z modelu duńskiego. Ten zakłada, że podatku nie płaci klient (co sprawia, że szara strefa stanowi tam zaledwie 5 proc. rynku), a robi to tylko bukmacher, oddając 20 proc. swoich przychodów.

– Model duński, czyli opodatkowanie tylko zysku, to coś, na czym zależało chyba wszystkim firmom, gracze też byliby z tego zadowoleni. Ale nie my wymyśliliśmy obowiązujący system opodatkowania – mówi Furmańczyk. Zaznacza też, że LV Bet nie uczestniczyło w żadnych konsultacjach. – Nasze uwagi do projektu ustawy zgłosiliśmy pisemnie do Ministerstwa Finansów oraz elektronicznie do Komisji Europejskiej w związku z procedurą notyfikacji – tłumaczy.

– Według naszej wiedzy nie było konsultacji – mówi Juroszek. – Niemniej doceniamy fakt, że wielokrotnie zgłaszane przez Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich (SPiPFB) postulaty w zakresie konieczności przeciwdziałania szarej strefie gier hazardowych znalazły swoje odzwierciedlenie w nowelizacji ustawy. Dzięki temu wymierne korzyści mogą uzyskać budżet państwa oraz polski sport. Jednocześnie w ramach SPiPFB, które reprezentuje legalną część rynku, jesteśmy gotowi do udziału w ewentualnych przyszłych konsultacjach. Mamy nadzieję, że następnym razem zarejestrowane w Polsce firmy bukmacherskie, dysponujące najszerszą wiedzą na temat rynku, zostaną zaproszone do rozmów – dodaje prezes STS-u.

– Przedstawiciel każdej firmy bukmacherskiej stwierdzi, że oczywiście model duński byłby lepszy. My sami promowaliśmy model duński w opinii publicznej, pracując dla European Gaming & Betting Association [Europejskie Stowarzyszenie Gier i Zakładów]. Myślę, że w perspektywie mniej więcej roku, może nieco dłuższej ten model może zostać wprowadzony – mówi Kieza.

Zapewne wymuszą to i gracze, których część będzie omijać prawo, i bukmacherzy, którzy będą dążyć do maksymalizowania swoich zysków. – W Danii kompleksowe konsultacje z rzetelnymi analizami mającymi wypracować optymalny model dla branży trwały kilka miesięcy. W Polsce niczego takiego nie było, zarówno podmioty zarejestrowane, jak i EGBA spotykali się z przedstawicielami Ministerstwa Finansów, jednak trudno nazwać to otwartymi konsultacjami, zwłaszcza pod kątem braku jakiejkolwiek przejrzystości przy tych spotkaniach – mówi Kieza.

Czy przyjdą nowi sponsorzy?

Więcej graczy u polskich bukmacherów to więcej pieniędzy dla tych firm, większe wpływy do budżetu państwa [teraz szacuje się, że rocznie będzie do niego wpływać 1,5 mld złotych] i teoretycznie większe środki dla polskiego sportu.

Kilka lat temu bukmacherom ograniczono możliwość reklamowania się, przez co kluby straciły sponsorów. Teraz najlepsze drużyny mają już na koszulkach loga największych polskich firm (np. Legię sponsoruje Fortuna, Lecha – STS). Ale rynek właśnie otwiera się na nowych bukmacherów, co jest dobrą informacją dla tych drużyn, które ciągle szukają finansowego wsparcia.

Najwięksi gracze też skorzystają. Od teraz każdy bukmacher może się reklamować w internecie bez limitów czasowych, a w telewizji w godzinach 22.00-6.00, a jeśli jest sponsorem drużyny lub wydarzenia, które transmitowane jest o innej porze, to wtedy również

– Z naszego punktu widzenia to na pewno jedna z najkorzystniejszych zmian jakie niesie za sobą znowelizowana ustawa hazardowa. Do tej pory w wielu przypadkach mieliśmy związane ręce bardzo restrykcyjnym prawem dotyczącym zakazu reklamy – mówi Sienkiewicz.

– Cały czas prowadzimy rozmowy z różnymi klubami i związkami sportowymi. W zeszłym roku podpisaliśmy umowy z siatkarską Plus Ligą oraz zasłużonym klubem piłkarskim ŁKS, w ostatnich tygodniach zostaliśmy sponsorem piłkarskich drużyn Stomilu Olsztyn, Radomiaka Radom i Motoru Lublin, a także dwóch drużyn żużlowych Włókniarza Częstochowa oraz Stali Rzeszów. Jesteśmy również zainteresowani innymi dyscyplinami sportu, mamy też nadzieję, że uda się sfinalizować rozmowy na temat dużej umowy sponsoringowej z największym polskim związkiem sportowym – dodaje przedstawiciel firmy ForBet.

– Niedawno podpisaliśmy nową umowę na sponsoring Nice 1 Ligi, co pozwala nam jednocześnie na zawiązanie bliższej współpracy z klubami na tym szczeblu rozgrywkowym, tak jak z Zagłębiem Sosnowiec i GKS-em Katowice. Prowadzone są kolejne rozmowy z innymi podmiotami, lecz na ten moment nie mogę ujawniać szczegółów. Na pewno nie zamierzamy zrezygnować ze wspierania polskiego sportu – zapewnia Konrad Komarczuk, prezes firmy Fortuna.

– Stale monitorujemy rynek w zakresie potencjalnych projektów sponsoringowych. Obecnie jesteśmy sponsorem Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk i koszykarskiej Legii Warszawa. Chcemy poszerzyć tę listę w latach 2017-2018. Jednak wiele zależy od skuteczności egzekucji nowej ustawy – tłumaczy Rzeczkowski.

– Chcemy aby nasza marka była nierozerwalnie związana ze sportem i na pewno w przyszłości działania sponsoringowe będą bardzo ważnym elementem naszej strategii. Nakłady ponoszone na sponsoring nie zwracały się w Polsce tak, jak ma to miejsce w krajach, gdzie reklama zakładów sportowych jest dozwolona. Nowa ustawa w dużym stopniu przyczyni się do rozwoju działań sponsoringowych w naszym kraju. Skorzysta na tym cały polski sport – uważa Rogowski z eTOTO.

Wprowadzone zmiany są korzystne, ale o ile lepiej byłoby zastosować takie rozwiązania podatkowe, które nie zniechęcą do naszego rynku zagranicznych firm?

Nie jest tajemnicą, że bukmacherskie potęgi oferują klubom większe pieniądze. Kieza zauważa, że nie przez przypadek w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy wzmożoną aktywność sponsoringową polskich firm z branży.

– Nowym bukmacherom będzie łatwo wejść na rynek, ale ze sponsoringiem sytuacja już tak dobrze nie wygląda. Wiele atrakcyjnych podmiotów sportowych jest już zajętych. Stało się tak trochę na zasadzie owczego pędu branży, naśladownictwa, ale też z obawy przed wejściem zagranicznych podmiotów, które mogłyby zaoferować klubom i organizacjom sportowym większe pieniądze – podsumowuje project manager firmy Urban Communications.

źródło: http://m.sport.pl/sport/1,104952,21598541,rzad-postawil-na-polskich-bukmacherow.html

Comments are closed.