Rząd zablokował popularną stronę hazardową. Internauci wściekli

Rządowy rejestr domen służących do gier hazardowych został uzupełniony o najsłynniejszą na świecie stronę – PokerStars.

Jest to efekt działania ustawy hazardowej, o której pisaliśmy już na początku grudnia 2016 roku. Ustawa, która dopychana kolanem budzi po dziś dzień sporo wątpliwości…

Rządowy rejestr domen służących do gier hazardowych został uzupełniony o najsłynniejszą na świecie stronę. Jest to efekt działania ustawy hazardowej, o której pisaliśmy już na początku grudnia 2016 roku. Ministerstwo Finansów zapomniało jednak wpisać na listę zakazanych bardzo popularnych stron. Właśnie naprawiło ten błąd.  Kluczowy był brak serwisu Pokerstars – to największa tego typu strona na świecie i absolutny lider w naszym kraju. Problem w tym, że e-poker zgodnie z rodzimym prawem jest nielegalny. W dniach 12-14 lipca Ministerstwo Finansów postanowiło uzupełnić luki. Na „czarną listę” trafiło kolejnych kilkaset stron.

Wsród dopisanych stron znalazły się takie podmioty jak znany prawie każdemu miłośnikowi pokera online PokerStars, PokerStarsCasino a także LarryCasino, RedKings BetWorld czy SekaBet. Pełną listę znajdziesz pod adresem https://hazard.mf.gov.pl

Ministerstwo Finansów prowadzi rejestr domen hazardowych, zakładów bukmacherskich i kasyn online działających niezgodnie z nową ustawą. Dostawcy internetu muszą całkowicie zablokować do nich dostęp, a operatorzy płatności – uniemożliwiać przeprowadzanie transakcji na ich rzecz. W praktyce jednak dostęp do wielu takich stron nadal pozostaje otwarty.

Niecały tydzień po jej wejściu w życie wpłynęły skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich, który informuje, że skargi dotyczą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją nowego prawa.

– Blokowanie dostępu do stron internetowych to środek, który ma uniemożliwić dostęp do określonej treści końcowemu użytkownikowi internetu. Ustawodawca w przypadku omawianej ustawy wybrał mechanizm blokowania, który ma być wykonywany przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego świadczącego usługi dostępu do sieci Internet. Tak ukształtowany mechanizm blokowania stron w internecie jest bez wątpienia rozwiązaniem, które stwarza poważne ryzyko dla wolności słowa i dostępu do informacji – czytamy na stronie RPO.

Dalej Rzecznik argumentuje, że w Konstytucji znajduje się zapis zakazujący cenzury prewencyjnej. Jego zdaniem ograniczenie wolności słowa powinno mieć szczególne uzasadnienie, tymczasem w pracach nad ustawą nie odniesiono się do już istniejących mechanizmów rugowania z sieci treści nielegalnych.

– Nowa ustawa hazardowa wprowadziła trzy kluczowe zmiany. Dwie dotyczą blokowania adresów IP i blokowania płatności na rzecz nielegalnych operatorów. Trzecia zmiana umożliwia legalnym operatorom sprzedaż zakładów na wydarzenia wirtualne. Powinno to unormować sytuację na rynku bukmacherskim, który do dziś był zdominowany przez operatorów offshore, zlokalizowanych poza granicami Polski, oferujących swoje usługi – zarówno zakłady bukmacherskie, jak i usługi kasynowe – bez zezwolenia ministra finansów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Adam Lamentowicz, prezes zarządu Totolotek SA.

Internauci są oburzeni. Wśród komentarzy najczęściej porównuje się to działanie rządu do najgorszych reżimów takich jak Chiny czy Korea Północna: „Czy to Korea Północna?!” – napisał w komentarzu jeden z internautów.

Źródło: wRealu24.pl/Legalnybukmacher.com/SpiderWeb/Rzecznik Praw Obywatelskich/Hazard.mf.gov.pl,Money.pl

 

Comments are closed.