Zbigniew Boniek

Piłka nożna od wielu lat uważana jest za sport narodowy. Dzisiaj pokolenie millenialsów nie rozumie, czemu to właśnie ta dziedzina zakotwiczyła głęboko w sercach Polaków.

A powód jest prosty, wystarczy powrócić pamięcią do roku 1974, w którym reprezentacja biało-czerwonych wkroczyła na murawę goszcząc w sercu gorącą nadzieję na przywiezienie pierwszego medalu Mistrzostw Świata. Udało się, Kazimierz Górski poprowadził „Orły” do zwycięstwa, a na piersiach zawitał brązowy medal. Sukces ten udało się powtórzyć również w roku 1982, tym razem w składzie znalazł się Zbigniew Boniek – piłkarz, trener oraz działacz na rzecz rozwoju tej dyscypliny. Kim jest, jak udało mu się osiągnąć sukces i jak potoczyła się jego kariera?

Pierwsze kluby

Swoją przygodę z piłką nożną Zbigniew Boniek rozpoczął w Zawiszy Bydgoszcz, gdzie walczył na murawie od 1968 roku. W 1975 roku został zwerbowany do łódzkiego Widzewa, w którym rozwinął swoje skrzydła i dwukrotnie pomógł drużynie zdobyć Mistrzostwo Polski. Lata 1981 i 1982 nie były więc jedynie okresem wzlotu tej drużyny, to lata, w których Boniek pokazał co naprawdę potrafi. Przełożyło się to bezpośrednio na podpisanie jeszcze tego samego roku kontraktu z Juventusem Turyn. W lata 1984-1985 skompletował najważniejsze trofea wraz ze swoją drużyną, a media okrzyknęły go „pięknością nocy”. Skąd to przezwisko? Najlepsze występy zawsze miały miejsce pod sztucznym oświetleniem.

Walka w „Orłach”

Pierwszą grę w reprezentacji odnotował w roku 1976, jako dwudziestolatek miał szansę na walkę o zwycięstwo pod czujnym okiem Kazimierza Górskiego. Kolejny trener polskiej drużyny – Jacek Gmoch – także zaproponował Bońkowi współpracę i w 1978 w biało czerwonych barwach udało mu się strzelić dwie bramki dla drużyny w meczu z Meksykiem. W związku z „aferą Okęciową” został zawieszony, w 1982 roku na szczęście udało mu się wrócić i dać wsparcie Orłom podczas Mistrzostw Świata odbywających się w Hiszpanii. Nie był to do końca udany występ – 2 żółte kartki poskutkowały przymusową przerwą. Nieszczęśliwy mecz przeciwko Włochom oglądał z ławki rezerwowych – porażka 0:2 nauczyła go pokory na przyszłość, a powrót na mecz o III miejsce zapewnił całej drużynie możliwość zawieszenia brązowego medalu na piersi. Na Mistrzostwach Świata w roku 1986 stanął w roli kapitana drużyny. Reprezentacja zakończyła rozgrywki w 1/8 finału, po porażce w meczu z Brazylią. Udało mu się trzykrotnie wystąpić na Mistrzostwach Świata w barwach narodowych, a końcowa klasyfikacji to 16 rozegranych meczy, w tym 6 strzelonych bramek i brązowy medal.

Plebiscyty i wyróżnienia

Rok 1979 na pewno na długo zagościł w jego pamięci – został wybrany do reprezentacji „Reszty świata” podczas meczu gwiazd. Po drugiej stronie murawy znalazła się Argentyna, która była aktualnym mistrzem świata. Jego umiejętności nie umknęły mediom na całym świecie, wielokrotnie zagraniczne magazyny sportowe podkreślały jego zawzięcie i determinacją oraz swobodę działania na boisku. Udane występy w barwach Juventusu zostały docenione przez czasopismo France Football, które uznało Zbigniewa Bońka za trzeciego najlepszego piłkarza Europy w roku 1982. Polski Plebiscyt „Piłki nożnej” docenił jego pracę trzykrotnie. W roku 1976 został uznany za odkrycie roku, w latach 1978 oraz 1982 otrzymał najwyższą odznakę – najlepszego piłkarza roku.

Zakończenie kariery

Ostatni mecz w swojej karierze udało mu się rozegrać w 1988 roku, gdzie stanął w narodowych barwach podczas wystąpienia z Irlandią Północną. Zakończył swoją przygodę na boisku, ale nie zakończył swojej przygody z tym sportem. Gwiazdy Polskiej piłki w większości przypadków po zakończeniu kariery sportowej rozpoczynają karierę działaczy sportowych. Tak było również w tym przypadku. Boniek ukończył Akademię Wychowania Fizycznego mieszczącą się w Warszawie, a następnie kurs trenerski w Coverciano. Kariera trenera niestety nie toczyła się najlepiej. Zarówno US Lecce jak i AS Bari spadły do Serie B pod jego skrzydłami. Z Sambenedettese został natomiast zwolniony. Udało mu się jednak powrócić do kraju, gdzie pełnił początkowo funkcję prezesa PZPN, a następnie selekcjonera polskiej reprezentacji. Kariera trenerska również w biało czerwonych barwach nie toczyła się najlepiej, zrezygnował ze stanowiska i ponownie związał się z Widzewem Łódź. 5 kwietnia 2017 roku dołączył do składu Komitetu Wykonawczego UEFA, jako drugi polak w historii.

Zbigniew Boniek to zdecydowanie jedna z gwiazd polskiej piłki nożnej, która przez wiele lat królowała na boiskach całego świata. Mimo tego, że jego postać wielokrotnie łączona była z licznymi aferami, udało mu się zapisać w sercach polaków jako godny reprezentant biało czerwonych.

Zbigniew Boniek jest obecnie prezesem PZPN. W przeszłości był znakomitym piłkarzem i wybitnym reprezentantem Polski.

Łącznie w narodowych barwach wystąpił w 80 meczach. Jako zawodnik występował w Zawiszy Bydgoszcz, Widzewie Łódź, Juventusie Turyn oraz Romie. Swoich sił próbował również jako trener. Najpierw prowadził kilka włoskich klubów, a w 2002 roku przez kilka miesięcy był selekcjonerem reprezentacji Polski. W roli trenera się nie sprawdził i związał się z Widzewem, gdzie był jednym ze współwłaścicieli. Od 26 października 2012 prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, a od 5 kwietnia 2017, także członek Komitetu Wykonawczego UEFA.

Należy do grona stu najlepszych piłkarzy w historii światowej piłki nożnej według FIFA. Uczestnik 3. turniejów finałowych mistrzostw świata – Argentyna 1978, Hiszpania 1982 (3. miejsce), Meksyk 1986 (łącznie 16 meczów i 6 goli). Zdobywca m.in. Pucharu Europy (1985), Pucharu Zdobywców Pucharów (1984) i Superpucharu Europy (1984). Warto wspomnieć,że były to czasy,gdy w Polsce nie działał żaden legalny bukmacher a jedyną możliwością typowania meczów była kolektura Totka. Zdobywca III. miejsca w Plebiscycie Złotej Piłki w 1982 roku.

Piłkarz 50 i 60-lecia Tygodnika Piłka Nożna .

Wybitny Reprezentant Polski oraz były kapitan reprezentacji Polski.

W swojej karierze reprezentował barwy Zawiszy Bydgoszcz, Widzewa Łódź, Juventusu oraz AS Romy.

Zbigniew Boniek
5 (100%) 1 vote

Comments are closed.